Remiza.com.pl / Nasze działy / Aktualności / Topniejący śnieg przyczyną ewentualnych powodzi

Topniejący śnieg przyczyną ewentualnych powodzi

2010-02-01, o 19:54 - Flame, czytany 472 razy.

Topniejący śnieg przyczyną ewentualnych powodzi

Od dzisiaj, od godziny 15:30 wojewodowie mogą składać do szefa rządu raporty na temat sytuacji powodziowej na najbardziej zagrożonych terenach naszego kraju, którym przysłuchują się również ministrowie i przedstawiciele służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo kraju. Eksperci zgodnie podkreślają, że sytuacja jest poważna, i jeśli odwilż przyjdzie teraz gwałtownie, zagrożenie powodzią będzie ogromne.

Mróz w kraju trzyma od ponad miesiąca, w miastach rosną góry odsuwanego z ulic i chodników, ale nie wywożonego śniegu. Biała pokrywa zalega na polach i w lasach, a rzekami płynie kra. Ta zima martwi ekspertów bardziej niż poprzednie. Gdy wreszcie zrobi się cieplej, topniejący śnieg i lód może spowodować powódź.

Hydrolog Janusz Żelaziński mówi: - Teraz sytuacja jest podobna do tej w 1979 roku, kiedy to była ostatnia duża powódź roztopowa. Ale jak to się rozwinie, to jest wróżenie z fusów. Każdy nowy opad śniegu, który się będzie gromadził w zlewni, a także przedłużenie się mrozu, będą potęgowały to zagrożenie. Na szczęście, prognozy pogody na najbliższe dni nie zapowiadają katastrofy.

Według doktora Żelazińskiego skala ewentualnej powodzi zależy od dwóch czynników: ilości wody zmagazynowanej w pokrywie śnieżnej i samego procesu topienia się śniegu. Jeśli odwilż będzie następowała stopniowo - w dzień będzie temperatura dodatnia, ale niezbyt wysoka, a w nocy jeszcze przymrozki, to powodzi można uniknąć, bo woda będzie mieć wystarczająco dużo czasu, aby powoli spływać. Jeżeli natomiast nastąpi nagłe ocieplenie, a gleba jest zamarznięta, woda nie wsiąka i wtedy dochodzi do katastrofy, na którą powinniśmy się przygotować w połowie marca. Najbardziej zagrożone są ujścia Wisły i Odry - jeśli zablokuje je kra, ale na tą okoliczność przygotowane są lodołamacze. Najbardziej zagrożone miejsca to dolny bieg Odry, rejon zapory na Wiśle we Włocławku i ujście Bugu do Zalewu Zegrzyńskiego.

W województwie zachodniopomorskim ruszyły już do walki z pierwsze lodołamacze - siedem jednostek rozpoczęło kruszenie ośmiokilometrowego zatoru lodowego na Odrze na wysokości Widuchowej oraz na Jeziorze Dąbskim. We wtorek mają do nich dołączyć jeszcze jednostki z Niemiec. Rozpoczęciu akcji sprzyjają temperatury utrzymujące się w okolicach zera stopni, oraz fakt, że pokruszony lód nie zamarza od razu, tylko może spływać z nurtem w kierunku Bałtyku.

Reklama

sponsora

Powinniśmy być świadomi niebezpieczeństwa powodzi, szczególnie jeśli mieszkamy na nisko położonych obszarach, w pobliżu rzek lub innych zbiorników wodnych.

Foto: Wedkomania.pl

Mateusz
Mateusz

Komentarzy: 435
#1 | 2010-02-01, o 21:16
A jak u Was przedstawia się sytuacja? U mnie może być nieciekawie, dodatkowe opady śniegu mogą pogorszyć sytuację, a zapowiada się, że do środy będzie sypać i to dość mocno.
mati
mati

Komentarzy: 9
#2 | 2010-02-02, o 17:49
u nas w nocy ma wiać i sypać śniegiem

Aby dodać komentarz, musisz sie zalogować. Nie masz konta? Rejestracja

W serwisie jest 20 użytkowników: 1 zarejestrowany i 19 gości.
Zarejestrowany użytkownik: Siwy18.
Ostatnio najwięcej użytkowników online (203) było dzisiaj o 11:55
Nasz świeżak: Pietras.