Jechali do pożaru, wylądowali na drzewie.
2008-08-05, o 21:47 - Art, czytany 260 razy.

Pięć osób, w tym 9-letnie dziecko, trafiło do szpitala po tym, jak wóz Ochotniczej Straży Pożarnej uderzył w drzewo. Kierowca był pijany. Wypadek miał miejsce w miejscowości Borów w okolicach Świdnicy (woj. dolnośląskie).
W drodze do pożaru.
Jak powiedziała we wtorek Magdalena Kruaze z biura prasowego Komendy
Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, do wypadku doszło kiedy strażacy z
OSP jechali do pożaru w Dzierzkowie wozem ratowniczo-gaśniczym.
- Z nieznanych jeszcze przyczyn kierujący zjechał na pobocze i uderzył
w drzewo. Do szpitala trafiły cztery dorosłe osoby oraz 9-letnie
dziecko, które też jechało wozem. Ich życiu nie zagraża
niebezpieczeństwo - mówiła Kruaze.
Sprawcą pijany kierowca.
42-letni kierowca wozu, strażak-ochotnik, miał w organizmie 1,8 promila
alkoholu. Pod eskortą policji zabrany został do szpitala. Chłopiec,
który ucierpiał w wypadku, to prawdopodobnie jego syn.
Jak powiedział rzecznik Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w
Świdnicy Janusz Pączka, lekarze podejrzewają u chłopca uraz kości
czaszki i złamanie obojczyka. Pozostali strażacy OSP mają między innymi
złamania kończyn, stłuczenia i urazy kręgosłupa, ale życiu żadnej z
ofiar wypadku nie zagraża niebezpieczeństwo.
Ruch bez utrudnień.
Droga Borów-Kostrza, na której doszło do zdarzenia, nie została
zablokowana, ale ruch był utrudniony ze względu na pracę służb
ratowniczych. Około godz. 21 rozbity wóz strażacki marki Star został
usunięty z drogi. Obecnie ruch na drodze odbywa się bez utrudnień.
Źródło: TVN24
Człowiek z taką wyobraźnią nie zasługuje na to, żeby być strażakiem... :/
Aby dodać komentarz, musisz sie zalogować. Nie masz konta? Rejestracja



DODOWNIK
Komentarzy: 4