Piła: Pożar Szkoły Podstawowej numer 12.
2009-01-02, o 18:30 - jakub.poniatowski, czytany 2993 razy.

Dnia pierwszego stycznia br., około godziny drugiej w nocy, dyspozytor otrzymał zgłoszenie o pożarze poddaszu w Szkole Podstawowej numer 12 przy ulicy Lelewela, w miejscowości Pile. W akcji udział brało dziesięć zastępów, czyli w sile sześćdziesięciu strażaków. Cała akcja gaśnicza trwała ponad trzynaście godzin.
Po przybyciu pierwszych zastępów na miejsce zdarzenia ustalono, że pali się poddasze w środkowym skrzydle. Pożar objął już całą część od strony ul. Lelewela oraz od strony wewnętrznego placu szkolnego. Przed przybyciem służb ratowniczych, pracownik ochronny nie podjął żadnych działań gaśniczych, natomiast później kierował strażaków do części szkoły objętej pożarem.
Część strażaków podała prądy gaśnicze wody w natarciu na palący się obiekt, a pozostali strażacy użyli pilarek do stali i betonu - w celu wykonania w pokryciu dachowym dużego otworu do odprowadzenia dymów i gazów pożarowych. Działania te umożliwiły odcięcie pożaru od zagrożonej części szkoły. Po dwóch godzinach prowadzenia działań gaśniczych, zlokalizowano pożar, gdzie następnie strażacy skoncentrowali się na dogaszaniu pogorzeliska. Utrudnienia jakie czekały na strażaków, to przede wszystkim niska temperatura ( około -12 st. C) - która niestety, utrudniała obsługę sprzętu ratowniczego, następną przeszkodą było zamknięte poddasze nieużytkowe. Pożar dość szybko rozpowszechniał się, dzięki drewnianej konstrukcji. Jeden strażak uległ podtruciu dymem i gazów - został przewieziony do szpitala, jemu życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
sponsora
Foto: KW PSP Poznań
GEOlokalizatora
pożar szkoły nr 12 w pile
zajrzyjcie tam
Gdzie jest tych 60 strażaków ktore opisywała strona remiza i inne .
Poprostu ich nie bylo.
Kręcone było telefonem , ponieważ ochrona i dowodca straży nie pozwolili kręcić kamerą.
Reszta bez komentarza.
Naprawdę myślisz, że ktoś sobie napisał w dokumentach tj. analizie działań ratowniczych, meldunku ze zdarzenia ilość sił środków jaką chciał?
Równie dobrze możesz wysnuć teorie, że na miejscu w ogóle nie było strażaków.
Skomentuje to krótko: jeśli się nie znasz to nie wymyślaj!
Trzeba było tam iść i samemu gasić albo jeszcze lepiej - dowodzić akcją gaśniczą.
"Śmiech na sali"...
Przez kupę lat byłem strażakiem w OSP i nie pieprz mi o zastępach.Może nauczysz mnie jeszcze o rotach ?
Mieszkam 15 metrów od tej spalonej szkoły i widziałem tą akcję gaśniczą.
Nie zwracaj uwagi na teksty które słychać w tle , ponieważ ludzie gadali różne rzeczy , większość z nich płakało że szkoła do której chodzą ich dzieci pali się i nikt jej nie gasi.
Czekałem na jakąkolwiek reakcję ze strony policji , prezydenta Piły i kogokolwiek kto by się zajoł tą sprawą i się doczekałem .
Rusza proces przeciwko straży i tego co tam odstawili.
Pozdrawiam
Wszystkie sprawy obywateli powinny być załatwiane zgodnie z Kodeksem postępowania administracyjnego przez pracowników Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pile.
I tu do Ciebie pytanie: Byłeś w Komendzie i rozmawiałeś z komendantem powiatowym ? Składałeś mu zażalenie co do nieodpowiednio przeprowadzonej akcji gaśniczej ? Jaka była Jego odpowiedź ?
Ja po prostu nie wierzę i nie uwierzę, co do takiego oczerniania straży pożarnej przez Ciebie, rozumiem, że chaos w organizacji w początkowej fazie działań mógł być, zwłaszcza, że warunki były bardzo trudne.
Pozdrawiam.
Aby dodać komentarz, musisz sie zalogować. Nie masz konta? Rejestracja





adamsal
Komentarzy: 4
Strażaków było około 18 a nie 60 .
Tak trudno przyznać się do błędu i że pozwoliliście spalić się nowej szkole.
Nie macie pojęcia jak to wszystko wyglądało bo Was nie było przy tym.Za biórkiem można pisać pierdoły które Wam wcisnął dowódca akcji a to nieprawda.Pozdrawiam prawdziwych strażaków a nie tych co gasili piękną szkołę nr 12 w pile.