V Mistrzostwa Ziemi Kaliskiej w Ratownictwie medycznym
2009-06-19, o 13:19 - wojtek.sniegula, czytany 1091 razy.

Tak jak było już wcześniej zapowiadane na naszym serwisie, 6 czerwca na terenie powiatu kaliskiego odbyły się zawody medyczne zespołów pogotowia ratunkowego. Jako że zawody były otwarte dla wszystkich chętnych, udział wzięło 13 załóg, pośród których znalazły się karetki nawet z Opola, czy Nysy.
Dla ratowników organizatorzy przygotowali pięć różnych symulowanych zdarzeń starając się urealistycznić je jak najbardziej. W jakim terenie i z jakiego rodzaju sytuacjami spotykali się ratownicy dowiedzieć się można w dalszej części artykułu.
Już o godzinie ósmej rano kaliski ratusz został otoczony przez trzynaście różnego rodzaju karetek pogotowia z różnych miast. Pół godziny później, jako pierwsza załoga, wystartowała ekipa z Opola, a dwadzieścia minut po niej kolejna.
Na początek, pierwsze zadanie nie było łatwe.Garaż remizy Ochotniczej Straży Pożarnej w Pólku zamienił się w pomieszczenie dyskoteki, w której powstał pożar. Wewnątrz brak jakiegokolwiek oświetlenia i wielu krzyczących poszkodowanych w młodym wieku. Segregacja osób poszkodowanych, czy też triage (w j. ang. selekcja rannych do transportu wg ciężkości stanu ich zdrowia) - to pierwsza myśl jaka rodziła się ratownikom, po ujrzeniu sytuacji zastanej na miejscu. Na szczęście przy symulowanym pożarze działały już dwie jednostki OSP Pólko, które opanowały pożar i sprawnie pomagały w ewakuacji i transporcie ofiar do karetek. Nie było jednak łatwo, bo spanikowana młodzież, głośno krzycząc wbiegała z powrotem do pomieszczenia, próbując w nieudaczny sposób ratować swoich kolegów, przeszkadzając jednocześnie ratownikom. Poszkodowani byli w bardzo różnym stanie, posiadali oparzenia różnego stopnia, zdarzały się również ofiary śmiertelne.
Kolejne zdarzenie było oddalone o około 15 kilometrów od remizy w Pólku. W miejscowości Janków szybowiec zderzył się z lotnią i spadł na pole uprawne przy budynku mieszkalnym. Jeden poszkodowany zawisł na zahaczonej o drzewo lotni, a drugi wylądował nieco dalej, obok szybowca. Na miejscu brak jakichkolwiek świadków i służb ratunkowych. Większość ratowników miała spory problem podczas prób uwalniania rannego z uprzęży lotni. Poszkodowany na szczęście oddychał, a jego stan był stabilny.sponsora
Następny na drodze był już z powrotem Kalisz i w pierwszej kolejności SOR Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Ludwika Perzyny w Kaliszu.Tam pacjent przywieziony w z wypadku drogowego, podłączony pod EKG wymagający transportu. Pacjent nie został jeszcze zbadany przez lekarza, bo ten zajęty był podczas operacji. W zadaniu chodziło o nie podjęcie się transportu poszkodowanego, ponieważ jego stan na to nie pozwalał. Wszelkie próby zabrania pacjenta były traktowane jako błędne. Przybywającym załogom sprawę utrudniał fakt, że młody ratownik będący wówczas przy rannym nalegał aby go zabrano.
Większość ekip, prawidłowo, nie podejmowała się transportu.
Ostatnie zadanie to głównie pokaz ratowniczych sił przed kaliskim ratuszem.
Nagłe zatrzymanie krążenia u młodego mężczyzny. Wszystkie zespoły
przeprowadzały pełną reanimację na fantomach. Wokół manekinów, wraz z
przyjeżdżającymi na sygnałach na plac kaliskiego rynku karetkami ,tworzyły się
spore tłumy ciekawych kaliszan. Zdarzenie to było ostatnim - piątym w
Mistrzostwach ratownictwa Medycznego Ziemi Kaliskiej zadaniem przygotowanym dla
ekip ratowniczych. Ogłoszenie wyników odbyło się na auli kaliskiego ratusza około godziny 16.
Obecni byli m.in. Artur Tarasiewicz - ordynator Szpitalnego Oddziału Ratunkowego
i jeden z organizatorów zawodów, wiceprezydent miasta - Jacek Konopka oraz
sędziowie i pracownicy kaliskiego pogotowia ratunkowego. Sklasyfikowano trzy
pierwsze zespoły, tj.:
1. Pogotowie Ratunkowe Ostrzeszów,
2. Drużyna Prywatnej Praktyki Pielęgniarskiej z Nysy,
3. Drużyna Opolskiego Centrum Ratownictwa Medycznego.
W zawodach udział również wzięły zespoły z: Gostynia, Sieradza, Kalisza,
Jarocina, Turku oraz Koła.
Jak podkreślił Artur Tarasiewicz w zawodach głównie chodziło o dobrą
zabawę, szkolenie i nabywanie umiejętności. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku
zorganizowana zostanie kolejna edycja mistrzostw.
Przepraszamy za niewielką ilość zdjęć, jednak jest to spowodowane
uszkodzeniem karty pamięci aparatu w związku z czym na potrzeby artykułu wykorzystane
zostały zdjęcia "zapasowe".
W. Śniegula & J. Poniatowski
GEOlokalizatora
Aby dodać komentarz, musisz sie zalogować. Nie masz konta? Rejestracja





























tyminho
Komentarzy: 258