MEDTura 2009: Pierwsze Mistrzostwa w Ratownictwie już za nami - Wideo!
2009-10-18, o 19:53 - Mateusz, czytany 1720 razy.

W miniony piątek (16.10.2009) w Wejherowie odbyły się pierwsze Mistrzostwa w Ratownictwie Medycznym oraz Drogowym Ochotniczych Jednostek Ratowniczych KSRG. Poszczególne ekipy strażaków, ratowników Polskiego Czerwonego Krzyża, goście, media oraz obserwatorzy stawili się punktualnie o 9:00 w auli Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 w Wejherowie (elektryk).
W samych zawodach udział wzięło pięć drużyn: OSP Wejherowo, OSP Bolszewo, OSP Strzepcz, a także poza konkursem GRM PCK Wejherowo oraz ZRPCK Wejherowo.
Zawody według nas były naprawdę dobrze przygotowane mimo tak krótkiego czasu poświęconego na ich organizację. Dobrze odegrane sceny, pozoracje pozwoliły ratownikom wczuć się w atmosferę zdarzeń, które wyglądały bardzo realistycznie - swoją drogą zawsze podziwiałem pozorantów za aktorstwo i poświęcenie, nie muszę tłumaczyć dlaczego, każdy wie o co chodzi. W trakcie trwania mistrzostw zespoły przemierzając trasę według wyznaczonych punktów na mapie kolejno odwiedzały przygotowane dla nich stacje. Zawodnicy zmierzyli się z 4 scenariuszami ratowniczymi, z 1 scenariuszem sprawdzającym sprawność fizyczną oraz z testem jednokrotnego wyboru, gdzie było aż 25 pytań.
sponsora
Jakie to były scenki?
- Drogowcy - drogą przy lesie jechała rodzina na grzyby w deszczowe popołudnie, skręcając w las nie zauważyli wyjeżdżającego rowerzysty. Mimo ostrego hamowania nie udało się uniknąć wypadku i rowerzysta przeleciał przez maskę samochodu.
- Elektryk - przypadkowy spacerowicz wtargnął na teren prac elektrycznych nie zauważając tabliczki wstęp wzbroniony. Przechodząc pod słupem energetycznym zahacza o linkę asekuracyjną robotnika będącego na wysokości, ten zlatuje na dół po drodze przerywając w powietrzu kable wysokiego napięcia. Robotnik upada na ziemi, zaś przechodzień zostaje uderzony kablem i odrzuca go kawałek dalej.
- Łabędź - chłopak karmiący łabędzie przechodzi przez barierkę, ślizga się na mokrej trawie i wpada do wody, nie umie pływać. Widząc to zdarzenie para spacerująca po parku postanawia pomóc. On wskakuje do zimnej wody by wyciągnąć chłopaka a ona biegnie do muzeum wezwać pomoc, wracając przynosi AED. Tonący został wyciągnięty z wody, ale nie reaguje.
- Rodzinne popołudnie - matka z dziećmi na spacerze w parku. W trakcie karmienia jednego z dzieci dostaje ataku epilepsji, niemowlę zaczyna się krztusić, a drugie dziecko zostaje oparzone kawą z termosu, który upadając przewróciła matka.
- Sprinter - jedna osoba z zespołu kładzie się na rozłożone nosze, na czas slalom z torem przeszkód do pokonania w biegu z poszkodowanym na noszach.
- Makulatura - każdy członek zespołu ma 10 minut na rozwiązanie testu teoretycznego.
Każda z drużyn wypadła bardzo dobrze, dziękujemy im także za ogromne chęci i zaangażowanie - jak widać nie każda jednostka, grupa miała odwagę stanąć do mistrzostw, gdzie mogli w dobrym gronie, przede wszystkim swoim spróbować się z zagadnień pierwszej pomocy, pracy w grupie. Mamy ogromną nadzieję, że drugie mistrzostwa zorganizujemy już razem szykując dużo więcej niespodzianek dla większej ilości zawodników. Oczywiście o nagrody związane ze Strażą Pożarną także się postaramy, jak to mówią - one także motywują do startu.
Pora podać miejsca i punkty, a więc:
- OSP Wejherowo,

- OSP Strzepcz,

- OSP Bolszewo.

Zaś w podliczeniu punktowym wyglądało to tak (wszystkie drużyny):
- 467pkt - OSP Wejherowo,
- 464pkt - ZR PCK Wejherowo,
- 444pkt - GRM PCK,
- 303pkt - OSP Strzepcz,
- 277pkt - OSP Bolszewo.
A także obejrzenia wideo:
GEOlokalizatora
Jakie były nagrody?
Bardzo udane były to zawody jak na pierwszą edycje, sam brałem udział jako przedstawiciel serwisu. MEDture można również udoskonalić, po przez notowanie czasów dojazdów do zdarzenia z punktu X do Y po zgłoszeniu gotowości załogi OSP.
Zwolennikom zawodów, proponuję aby włączyli się w program zawodów na własnym ciele. Parami, niech chirurdzy rywalizują który wytnie pęcherzyk żółciowy na czas - za 0,5h-10pkt, 1h-5pkt, 1,5h-2pkt...
Albo teleturniej w patroszeniu oczodołu - eksperci oceniają jak w Idolu.
A czym się różnią zawody w ratownictwie medycznym od zawodów strognamnów? Niczym, ważny jest wynik w postaci punktów a nie wiedza. Wiedzę zdobywa się w ćwiczeniach i szkoleniach a nie na zawodach. Argemntacja Kaspera w słowach "Wykonuje się coś skutecznie albo nie." nie pozostawia wątpliwości nad głupotą podobnych przedsięwzięć. Nie można być przecież trochę uratownym. A może strażacy na wypadku powiedzą trochę go uratowaliśmy, a innym razem trochę nam punktów zabrało i wykitował.
A ty strazagda uczestniczyłeś czyli brałeś udział jako zawodnik czy jako obserwator? Bo obserwowania raczen nie można zaliczyć do brania udziału.
Brałem udział w jednym wielkich zawodach co MP organizowała, i żadnej nauki z nich nie wywiozłem, nie dowiedziałem się jakie błędy popełniłem, oraz co mógłbym lepiej zrobić bo to wszystki ściśle tajne przez poufne ważne były tylko punty.
A pomysł z mierzeniem czasów dojazdów to już całkiem poronony. Żeby na czas się ścigać kto pierwszy dojedzie na zadanie i może kto więcej przepisów złamie od taki rajd samochodów strażackich. Kto nikogo i siebie nie zabije.
strazgda - a do czego porównać zawody medyczne? Do Pucharu Europy? Dobrze, zatem odpowiedz na pytanie:
Jakie kryteria przyjmiesz przy ocenie resuscytacji krążeniowo-oddechowej oceniając wykonanie w skali 0-10pkt? Dlaczego jest możliwość przyznania zespołowi za prawidłowe wykonanie 7pkt a innemu 4pkt skoro oba zespoły RKO wykonały prawidłowo?
Kasper - Czegoś się uczepił oceny krążeniowo-oddechowej?? Skąd wiesz co było oceniane?? Więc za nim coś stwierdzisz się upewnij. Pozdro.
Sądząc po zdjęciach z twojego profilu i opisie "Ukończona szkoła średnia, obecnie wożący ludzi po starówce;) " to ty jesteś cieniasek.
Więc przestań zacznij pisać na temat, nie krytykuj twórczości innych zanim samemu nic nie stworzysz - bynajmniej w ten sposób. Możesz nazywać to jak chcesz, że jestem z PIS-u, PO lub z innej formacji, że nie ma tutaj wolności słowa. Nie pozwolę byś gnoił innych za pomocą Twoich tępych, beznadziejnych komentarzy Panie Aspirancie.
To jest ostatnie ostrzeżenie - więcej nie będzie.
strazgda, nie uczepiłem się oceny RKO lecz oceniającej formy imprezy. Jako sama w sobie jest dobra, angażuje ludzi, wzmaga dobre relacje, sprzyja pozytywnym nawykom...
Nie wiem, i mało jest istne, kto i co oceniał. Ważne jest, że ocena była. Moim zdaniem, prowadzący daną inscenizację zdarzenia nie powinien oceniać a bacznie obserwować. Po zakończonym zadaniu omówić bez przyznawania punktów.
Do czego służą punkty? Ratują? Tamują krwotoki? Przywracają życie? Stabilizują złamania?
Czy w realnych działaniach za założenie szyny otrzymuje się punkty? Nie! Albo opiernicz, że jest źle, albo gratulacje, że dobrze...
Idąc za pewnym Koordynatorem, napiszę, iż nie można kogoś uratować "trochę" ani "za 4pkt", jak i nie można być "pół nieprzytomnym" ponieważ w medycynie jest proste odniesienie: Nie można być "trochę w ciąży" ani "na 4pkt w ciąży" czy "pół w ciąży"...
Zatem albo się kogoś ratuje skutecznie, albo nieskutecznie.
Czy teraz wyraziłem swoje zdanie zrozumiale?
Myślisz że ja nie prześledziłem twej historii pobytu na remizie, ja już dawno na ciebie uwagę skierowałem i wnioskuje że tylko serwer się marnuje i zaśmiecasz arty. Dla twej te informacje w profilu są nie aktualne... Więc próbuj dalej.
PS. Dlaczego po szkole "aspiranta" na wszystko i na wszystkich narzekają widząc własny czubek nosa?? Nie mówię o wszystkich, ale na takich więcej trafiłem. A co do mnie czep się tramwaju albo wozu strażackiego:) Nie pozdrawiam.
Puentując wypowiedź Kaspra - już zupełnie fajnie by było gdyby nie były to zawody, ale po prostu manewry/ćwiczenia z zakresu ratownictwa medycznego.
Domyślając się o jakiego koordynatora medycznego chodzi, to całym szacunkiem rzecz jasna, nosi on miano takiego "lekkiego filozofa". Natomiast jeśli chodzi o Jego ,przybliżoną przez Kaspra, teorię dotyczącą takiego oceniania (i to jeszcze w punktach!) udzielania pierwszej pomocy to jest ona chyba niepodważalna.
Jeśli chodzi o wypowiedzi "naszego" strazaka-sama. Strazgda każde dziecko wie, że na zaczepki się nie odpowiada, więc najlepiej będzie, jeśli Ty też się do tego zastosujesz.
Pozdrawiam WSZYSTKICH, Wojtek
pozdrawiam wszystkich
Znam wiele szkodliwych rzeczy pochodzących od niekompetentnych przedstawicieli zawodów medycznych. Ze skrajnych przypadków: Pewien lekarza uparcie szerzy metodę udrożniania dróg oddechowych za pomocą długopisu wbitego w krtań, natomiast pewna pielęgniarka zabroniła wykonać jakiekolwiek czynności świadkowi zdarzenia, który chciała założyć osobie po zdarzeniu komunikacyjnym kołnierz...
Przeprowadziłem oświadczenie zadając swoim studentom, zadanie nauczenia strażaków zgodnie z procedurami KSRG wybranych zagadnień. Na 38 osób, ani jedna nie wykonała zadania prawidłowo=zgodnie z KSRG.
Śmiem twierdzić, iż żaden kierunek medyczny nie przygotowuje do prawidłowej edukacji w systemie KSRG.
Dać z siebie wszystko to mogą owoce w sokowirówce. Osoba ratująca ma ratować i nie stać się poszkodowanym. Powinna mieć podzielną uwagę, a nie być skoncentrowaną na wynik.
Punktacja binarna: 0-1, nieskutecznie - skutecznie.
Czy swoich możliwości nie można sprawdzić w systemie "prawidłowo" - "nieprawidłowo"?
Integracja środowisk ratowniczych nie powinna polegać na z góry ustalonej hierarchii. Oczywistym jest, iż ona istnieje, lecz zaznaczając ją, przyjmuje się stanowisko sędziego. A to wyklucza integrację. Powstają dwa obozy: Oceniania i oceniający. Przykład: Czy sędzia sądu zintegruje się z kieszonkowcem, którego czyny ocenia w świetle prawa?
Polecam relacje ze strony www.grs.jelenia-gora.pl, zakładka "manewry"
jestem jednym z organizatorów tych mistrzostw. Dziękuję za słowa docenienia jak i krytyki- przydadzą się.
jeśli chodzi o kompetencje przedstawicieli zawodów medycznych i ich wiedzę głównie w zakresie medycyny ratunkowej to zgadzam się z tobą Kasper, że bywa z tym naprawdę różnie. i że niektórzy potrafią naprawdę mówić takie bzdury i mogą mieć w tym zakresie zdecydowanie mniejszą wiedzę od osób bez wykształcenia medycznego.Z czym to się wiążę? z niedostateczną edukacją na studiach w tym kierunku.
Jednak jeśli chodzi o sędziów na zawodach to nie byli to pierwsi lepsi lekarze,m ratownicy medyczni, ratownicy systemu itp. tylko osoby z doświadczeniem zarówno jeśli chodzi o umiejętności oraz organizacje tego typu imprez. wielkokrotnie oceniali na tego typu mistrzostwach i dobrze wiedzieliśmy prosząc ich o pomoc, że mają odpowiednie do tego przygotowanie.
jeśli chodzi o ocenę to jak wiadomo..zawody się z tym wiążą i tak czy siak jakiś system trzeba obrać. jako organizatorzy wybraliśmy taki op którym pisał GROMIT. I nie chodziło nam o to by udowadniać, że ktoś coś robi źle, ale zwrócić też uwagę,że np. pamięta o danej czynności ale wykona ją później niż powinien albo nie do końca właściwie. potem powiedzieć jak powinien tozrobić prawidłowo.
Jeśli chodzi o kwestie integracji środowisk to zawody jest to jakiś sposób. Choć uważam, że inne formy są lepsze chociażby manewry. Dlatego też w styczniu 2009 organizowaliśmy Manewry wypadku masowego w Nadolu, gdzie różne środowiska ratownicz (OSP, PCK, Adiutare, sluchacze) mogli sie zintegrowac i razem cwiczyc na duzym polu a potem w mniejszych grupach. Uważam to za ciekawe doświadczenie.
Dokańczając sprawę zawodów pokazują one na jakim poziom ratownictwa działamy i jak powinny wyglądać kolejne ćwiczenia, by wszystko szło ku lepszemu.
Serdecznie zapraszam na tegoroczne manewry. Napewno coś zorganizujemy:)
Monika Sikora
szef GRM PCK Wejherowo
Aby dodać komentarz, musisz sie zalogować. Nie masz konta? Rejestracja



































































































Kasper
Komentarzy: 44
Prosty przykład: Wczuwając się w pacjenta szpitala, czy ktokolwiek chciałby mieć usunięty wyrostek robaczkowy na 3pkt - 4pkt, bo chirurg nie nabrał praktyki w skutecznym działaniu bo żył pod presją ciągłego oceniania...