Remiza.com.pl / Nasze działy / Sprzęt / Sprzęt: Turbokador 500

Sprzęt: Turbokador 500

2009-09-21, o 17:28 - Mateusz, czytany 1699 razy.

Sprzęt: Turbokador 500

Jakiś czas temu, dzięki firmie Horpol nasz serwis pozyskał do testów profesjonalną prądownicę Turbokador 500, która jest ikoną nowoczesności - zapewnia komfort i skuteczność działań. Jako strażak miałem głównie styczność z dość starymi i popularnymi wśród jednostek prądownic, także Turbo Jet. Mimo wielu problemów, także technicznych, udało się w ją końcu zrecenzować na potrzeby naszych czytelników.

Sprzęt: Turbokador 500
Chciałbym przeprosić i podziękować firmie Horpol za długie testy i oczekiwanie - jest to pierwsza moja recenzja i sporo czasu zajęło przygotowanie się do niej. Nie ukrywam tego, że poprzez małą awarię komputera straciłem parę dobrych zdjęć z pokazów, które udało mi się zrobić na obozie Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych w Gniewinie. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, prezentacja się udała, a dzieci przy okazji mogły się "pobawić" jedną z najwcześniejszych prądownic na świecie. Zresztą, nie był to jedyny pokaz - ostatnio udało mi się zrobić podobny w Strzepczu (gmina Linia), gdzie tamtejsi strażacy mieli okazję pobawić się i poznać to cacko.

Ale zacznijmy od początku.

Sprzęt: Turbokador 500
Po otrzymaniu paczki z Turbokatorem natychmiast udałem się do strażnicy w mojej OSP, aby zaprezentować ją pozostałym strażakom z mojej miejscowości - nie tylko ja sprawdzałem na sucho jak i mokro jej możliwości. Była przekazywana z rąk do rąk wywołując nie tylko podziw, ale także w pewnym sensie szacunek. Szkoda tylko, że tak mało jednostek OSP, PSP przykłada się do sprzętu z najwyższej półki - wiadomo, są tańsze rozwiązania oraz wydawałoby się bardzo podobne. Osobiście jestem zwolennikiem tego, aby służby ratunkowe pracowały na najlepszym sprzęcie. Dzięki temu skuteczność, bezpieczeństwo na polu walki z żywiołem wzrasta.

Koledzy z Horpol pozwolili nam testować prądownicę w warunkach bojowych. Po ustaleniu zasad z naczelnikiem mojej OSP, Turbokador znalazł się w ciężkim samochodzie ratowniczo - gaśniczym (GCBA Jelcz 6/32), który wyjeżdża do działań gaśniczych najczęściej. Jakie są moje wrażenia?

Reklama

sponsora

Przede wszystkim komfort o którym wspominałem wcześniej - wszystko chodzi w niej płynnie, jedyny drobny minus to jej ciężar - trzymając ją w dłoniach ma się wrażenie, że trzyma się sporych rozmiarów karabin. Dźwignia prądu wody chodzi lekko, jest szersza, większa i dostosowana nawet do największych dłoni. Strumiennie można bez problemu regulować nawet w najmniej wygodnych, chwytliwych rękawicach. Do wyboru mamy strumień zwarty, rozproszony oraz parasol ochronny, który zapewnia nam doskonałą ochronę przed promieniowaniem cieplnym i samymi płomieniami . To właśnie ten parasol wywołuje największy podziw wśród strażaków. Intensywność prądu przepustowego parasola wynosi tylko 0,5 A, czyli drugą wartość tolerowaną w czasie rozpylania z 0,5 m na płytkę zasilaną prądem wysokiego napięcia, tj. 20 000 V.

Z czego jest wykonana?

Sprzęt: Turbokador 500
Turbokador zbudowany jest ze stopów aluminium, utwardzanego stalą i pokrytego teflonem. Otoczki rękojeści oraz głowicy wykonane są z silikonu gumowanego, które zachowują wartość elastomeru pochłaniającego wstrząsy, a jednocześnie odpornego na przymarzanie i poślizg. Prawda, że całkiem dobre? Pracujemy w różnych warunkach, śnieg, deszcz oraz wysokie temperatury. Nie muszę pisać przykładów połamania się dźwigni, która przemarzła oraz innych awarii, które doprowadziły do wycofania sprzętu z działań. Turbokador posiada również nakładkę do piany średniej lub ciężkiej - jest to kolejne godne uznania wśród strażaków udogodnienie.

A ponadto:

  • Generowany numer seryjny, anodyzacja trwała korpusu na głębokości 50 mikronów,
  • Nasada obrotowa na łożysku kulkowym,
  • Przegrody zatrzymujące poważne zanieczyszczenia i poprawiające pianę,
  • Wytrzymała oraz elastyczna dźwignia prądu wody wykonana z poliuretanu, opcjonalnie z aluminium,
  • Łożyskowy pierścień rozdzielczy trybu wydajności. Generowane, niezniszczalne oznaczenia - punkty dokujące pozycji ustawień,
  • Turbinka wodna wykonana z tworzywa wysokiej odporności - Hostaform C lub na zamówienie ze stali nierdzewnej,
  • Opcjonalnie można zastosować głowicę z zębatką wyciętą w korpusie, gdy wymagany strumień jest bardziej rozproszony,
  • Łatwa w użyciu, wymienna turbinka rozpraszająca, która wykonana jest z tworzywa wysokiej odporności Hostaform C lub ze stali nierdzewnej. Grzybek głowicy mocowany jest standardową nakrętką,
  • Ergonomiczna, wymienna, solidna rękojeść - mocowane zwykłym wkrętem do płaskich wkrętaków,
  • Możliwość podłączenia mini zasysacza liniowego ultra light 200 lub 400. 

Specyfikacja:

Nazwa: Turbokador 500
Producent: Pok - Francja
Strumień: Zwarty, rozproszony, parasol (mgła)
Możliwość podania dwóch strumieni jednocześnie:
Nie
Wydajność litr/minuta:
500
Regulacja wydajności:
Tak
Ilość stopniu ustawienia wydajności:
3
Zakres regulacji wydajności:
150-500
Samoczyszczenie grzybka głowicy:
Tak
Zasięg rzutu strumienia zwartego (metry):
41m przy 7 Bar
Parasol ochronny (mgła) - kąt:
110 stopni
Strumień rozproszony - kąt:
60 stopni
Nakładka do piany ciężkiej oraz sposób montażu:
Tak, zacisk
Nakładka do piany średniej oraz sposób monatżu:
Tak, zacisk
Nasada obrotowa:
Tak
Długość w mm:
317
Wysokość w mm:
122
Szerokość w mm:
250
Waga:
2,9

Sprzęt: Turbokador 500
Turbokador 500 francuskiej firmy POK jest według nas, strażaków którzy mieli okazję ją testować - godna polecenia. Warto wydać trochę więcej zaoszczędzonych w i tak niskim budżecie pieniędzy, aby zapewnić sobie niezbędny komfort i bezpieczeństwo, które wpływają na skutek prowadzonych działań.

Zapraszamy na oficjalną stronę firmy Horpol, ich konsultanci przedstawią Wam specjalnie przygotowaną ofertę i odpowiedzą na Wasze wszelkie pytania.

Sprzęt: Turbokador 500
Sprzęt: Turbokador 500
Sprzęt: Turbokador 500
Sprzęt: Turbokador 500
Sprzęt: Turbokador 500
Radosny
Radosny

Komentarzy: 7
#1 | 2009-09-22, o 8:44
Na świecie to pewnie już takiego wrażenie nie robi, choć niezła jest. Ale tutaj, u nas w Polsce to przy tym sprzęcie jaki mamy, to naprawdę godna uwagi prądownica. I wcale nie jest taka droga, ok 1300 zł kosztuje. Wg mnie warto.
Sylwester998
Sylwester998

Komentarzy: 2
#2 | 2009-09-28, o 20:04
Panowie Turbokador owszem jest dobry bo miałem przyjemność z nią pracować ale jest jescze lepsza z POK'a MULTIFLOW 500 ostatnio do swojej jednostki zakupiłem prądownice z systemu RAMBOJET z wkładem polecam. Efekt niesamowity i łatwiejsza praca, ale koszt też interesujący
Mateusz
Mateusz

Komentarzy: 462
#3 | 2009-09-29, o 0:48
No dokładnie Sylwester, POK w swojej ofercie ma same prądownice godne polecenia, co do Turbokadora - zawsze się znajdzie grubsza ryba od niego - prawa rynku ;)

Aby dodać komentarz, musisz sie zalogować. Nie masz konta? Rejestracja

W serwisie jest 12 użytkowników: 0 zarejestrowanych i 12 gości.
Ostatnio najwięcej użytkowników online (133) było 2010-08-31, o 23:39
Nasz świeżak: Statyf.